|
11.06 - 01.07.2026
Paweł Kałużyński
MOJA ULUBIONA PORA ROKU
Paweł Kałużyński tworzy malarskie światy pełne nostalgii, elegancji i tajemniczej atmosfery, balansujące między snem a wspomnieniem. Jego obrazy przenoszą nas do kurortów, willi i egzotycznych ogrodów, które przywołują tęsknotę za pięknymi miejscami i latem.
Artysta buduje oniryczne przestrzenie, w których rzeczywistość miesza się z utopią, a każdy obraz pozostawia widza z poczuciem niedopowiedzenia. Wystawa „MOJA ULUBIONA PORA ROKU” jest zaproszeniem do zanurzenia się w ten piękny i niejednoznaczny świat wyobraźni.
Wieczne wakacje
„Miałbym chęć tam żyć” – podkreśla w „Świetle obrazu” Roland Barthes, opisując fotografię „Alhambra” autorstwa Charlesa Clifforda. Jak wyjaśnia: „Ta chęć jest fantazmatyczna, pochodzi z pewnej wizyjności, która zdaje się przenosić mnie w przyszłość, do czasu utopijnego lub w przeszłość, w jakieś miejsce mnie samego […]”. Podobne wrażenia możemy mieć oglądając prace Pawła Kałużyńskiego, które składają się na wystawę „Moja ulubiona pora roku”.
Jego obrazy otwierają przed nami świat leniwych letnich dni, eleganckich willi i pałaców, luksusowych basenów, śródziemnomorskich ogrodów oraz wspaniałych, nadmorskich kurortów. Choć mogą przypominać zdjęcia z podróży, a z fotografią łączy je pragnienie zatrzymania tego, co ulotne, to zdajemy sobie sprawę, że rzeczywistość miesza się w nich ze snem. Podejrzewamy, że ich autor nie dokumentuje konkretnych miejsc, które odwiedził, lecz raczej maluje to, co nosi pod swoimi powiekami – jedyny w swoim rodzaju palimpsest wspomnień, wyobrażeń i tęsknot. Szczególnie prace będące kontynuacją cyklu „Wielki sen”, których błyszcząca, odbijająca światło powierzchnia przypomina taflę lustra, sprawiają wrażenie zatopionych w bursztynie marzeń o idealnych chwilach oraz pełnych splendoru sceneriach.
Kałużyński bardzo zręcznie i umiejętnie łączy kontrasty: precyzję z nonszalancją, czerń z żywą, czasami wręcz jaskrawą barwą tła, zachwyt nad urodą świata z nostalgią, radość życia z lekką melancholią. Konsekwentnie kreuje intrygującą, pełną tajemnic i obietnic atmosferę. Jego obrazy budzą tęsknotę za wakacyjną beztroską oraz pragnienie, by chociaż na krótką chwilę znaleźć się w pięknych, wyśnionych przestrzeniach, do których nas zapraszają.
Karolina Rychter |